wtorek, 21 listopada 2017

M4A1 Sherman PSC i Battlefront -1/100

Powiększa się powoli ilość pomalowanych modeli pojazdów w najmniejszej dopuszczanej przeze mnie skali 1/100. Tym razem przybyły Shermany w wersjach używanych głównie  przez armię amerykańską - M4A1   z długolufową armatą 76 mm i M4A1  z krótkolufową  armatą 75mm. Malowanie pojazdów jest  hipotetyczne choć spotykane m.in w 2 Dywizji Pancernej US.Army w czasie walk w Normandii. Model M4A1 76 mm pochodzi z zestawu firmy PSC. Uzupełniłem go o elementy bagażu  i plandek z folii aluminiowej. Zmieniłem też fakturę odlewanego kadłuba i wieży, traktując je klejem do plastiku i wykałaczką. Dostał również pomarańczową  płachtę- element szybkiej identyfikacji  dla pilotów alianckiego lotnictwa.
Drugi z modeli powstał z połączenia kadłuba i układu jezdnego ze starego żywicznego produktu Battlefront oraz wieży PSC  z dużego zestawu, która pozostawała niewykorzystana w  wyniku wyboru wersji  z armatą 76 mm.  Jeden czołgista pochodzi z oryginalnego zestawu PSC,   a drugi to konwersja żołnierza piechoty US.Army z zestawu PSC.
Malowanie pojazdów wykonałem sprayem dedykowanym dla pojazdów amerykańskich firmy Battlefront a brązowy kolor kamuflażu, olejną farbą artystyczną. Pokryłem modele filtrami akrylowymi zrobionymi samodzielnie, z farb zbliżonych odcieniami do podstawowych.
Następnie na największe powierzchnie położyłem tzw 'biedronkę' z farb olejnych i zmywałem terpentyną. Weathering uzupełniłem pigmentami firmy MiG. Niemało problemów dostarczyło nałożenie kalkomanii BF. Najlepiej pomalować ją lakierem przed namoczeniem, w przeciwnym razie może ulec rozpadowi.
M4A1 z 2 D.Panc rej. Canissy k. Saint Lo, Normandia.
M4A1 76 mm z 67 pułku pancernego 2 D.Panc, St Sever Calvados, Normandia sierpień 1944
















piątek, 20 października 2017

Sturmgeschütz III Ausf G, 1/100


Na fali entuzjazmu  wprowadzenia nowej gry bitewniakowej- Tanks- promowanej przez warszawską firmę  Wargamer, postanowiłem  przypomnieć sobie jak wykonuje się modele pojazdów :-) Ponieważ mam w sekretnym składziku dużo modeli  15mm  Battlefront Miniatures, wybór nie był prosty.  Ostatecznie zdecydowałem się  zrobić  w pierwszym rzucie miniaturę jednego z podstawowych 'koni roboczych' niemieckiej Panzerwaffe - działa szturmowego Sturmgeschütz III Ausf.G. Model pochodzi jeszcze ze starej żywiczno metalowej serii, nie jest więc dokładny i szczegółowy, za to na poligonowe próby nowych technik malowania i weatheringu,  które chciałem wypróbować, nadawał się  bardzo dobrze.  Uzupełniłem go o stelaż do zawieszania ekranów przeciw pociskom kumulacyjnym (Schurtzen), wykonany z ciętego na paski  papieru, impregnowanego klejem cyjanoakrylowym. Dodałem również plandekę wykonaną z folii aluminiowej,  zarzuconą niedbale na osłonę jarzma armaty. Zwyczaj ten był często praktykowany przez załogi dział szturmowych.   Było dużo piłowania i dopasowywania. Zeszlifowałem m.in. ekrany na  brzegach, gdyż  w moim poczuciu estetyki były stanowczo za grube.
Malowanie pojazdu jest hipotetyczne.